|
to, z czego powstają haiku
czwartek, 29 września 2005
jesienny deszcz
Jerzy Dósk: > > jesienny deszcz > > tęcza spada z drzew > niutoN: > Kusi się dodać trzecią linijkę: na dwie łapy Nie wiem jak spada tęcza, ale wczoraj zobaczyłem jak spada deszcz: jesienny deszcz - krople spadają z drzew prosto w kałuże jesienny deszcz
poniedziałek, 19 września 2005
jesienny wieczór
jesienny wieczór pierwsza kropla deszczu drży na saksofonie btw. jesienne chmury - na saksofonie drżą pierwsze krople G.S. jesienny wieczór sprzeczka
koniec naszej sprzeczki; tęcza za oknem Jacek M. koniec sprzeczki - tęcza za oknem nabiera barw sprzeczka
środa, 07 września 2005
cień ćmy
pełnia księżyca - na ścianie sypialni ruchomy cień ćmy Jacek M. pełnia księżyca - po szarej ścianie szary cień ćmy sionek cień ćmy
wtorek, 14 czerwca 2005
jaka cisza
cisza -- G.S.
wtorek, 07 czerwca 2005
liście po deszczu
Jacek zaczął tworzyć piękne haiga:
http://haikuworld.blox.pl/html liście po deszczu G.S. kwitnący bez
Lefski napisał: znajomy zapach oraz: dziwne i ciekawe. szczerze mówiąc, kiedy myślę o tym, to było tak: łażę ci ja po ogrodzie, coś tam sprzątam, coś tam grzebię, a co i raz jakiś fajny zapach mnie dolatuje. myślę - co to tak pachnie? (taki mało znajomy!) a tu, za garażem sąsiada krzaczysko takie i te fioletowe kiście ku ziemi zwisają, a ręce, psia kość, za krótkie... ale narwałem, a jak! Znałem ten zwrot, te ręce "za krótkie", pozornie nie do użycia w haiku, a jednak takie hai: kwitnący bez - G.S.
środa, 01 czerwca 2005
krzywy ryj
Marco: W pewniej wsi pod Płockiem (trzeba wysiąść w Łącku a potem jakieś 6-7 km przez las w stronę Soczewki i na prawo) usłyszeć można w rozmowach wiejskich chłopaczków: "przysiadła się do mnie na (sam)ogon". Mowa tu oczywiście o jakiejś Jadźce, Zosi co to lubi pociągnąć sobie tęgo i szuka miłego towarzystwa... ja: U nas, na takich co to przysiadają się na (sam)ogon, używa się określenia zaczerpniętego z przeciwnej strony świni. Mówi się o nich, że przysiadają się na krzywy ryj. Marco: Bardzo dobrze, że o tym wspomniałeś. W wolnej chwili wklepię rozdział z "Kroniki rodzimej" o prostwaniu krzywego ryja za pomocą dwóch prostych, równoległych sierpowych na potańcówkach i weseliskach hucznych... ja: Niestety, z powodu genetycznego braku mańkutów w naszej nadwiślanskiej niszy ekologicznej, podczas tego rodzaju operacji plastycznych, krzywy ryj zwykle ulega jeszcze większej deformacji. Jerz: polska racja stanu - ja: lustro za barem - gwiazda wieczorna
Noriko napisała: wieczorna gwiazda na co ja: gwiazda wieczorna i zasugerowałem kierunek dalszych zmian. Ciekawe, czy wybierze trochę lepszą: gwiazda wieczorna czy odkryje 5-7-5 gwiazda wieczorna
środa, 25 maja 2005
żabki
Aneta napisała: droga przez łąkę
тропинка через луг a to spowodowało reakcję lenesyana: луговая тропинка
лягушата - żabki -
poniedziałek, 23 maja 2005
brzozy
zmierzch --
tylko przydrożne brzozy wciąż takie jasne [Jacek] zachód słońca - już tylko czubek brzozy wystaje z cienia G.S.
wtorek, 17 maja 2005
nocna lampka
(wyszperane w necie) Gdy mowiłem, że każdy utwór Magdaleny, to matariał na 3 haiku, to nie mówiłem tego ot tak sobie. staw z żabami
Aneta M. napisała haiku.: przelotny deszcz a ja: staw z żabami - tęcza
RaV przysłał mi zdjęcie. Zdjęcie tęczy. Tęcza wspaniała, ale reszta: niebo, domy i magazyny, taka jakaś szara. I wtedy błysk - te baraki są jeszcze szare: tęcza - mój cień
(wyszperane w necie) Żeglując po internecie, natknąłem się na haiku:
Katherine Samuelowicz http://users.mullum.com.au/jbird/ks5.html Te kobiety. One to mają problemy ;-) Motyw cienia w haiku zawsze mnie pasjonował, więc postanowiłem spłodzic coś podobnego. Tylko co, jak u mnie mięsień piwny taki jakiś mało rozwinięty? Ale mam za to siwe włosy - czas coś z nimi zrobić pożytecznego. U Kasi młody cień implikował wiek/figurę miłośniczki samotnych spacerów. U mnie ma być to samo, tylko inaczej - podwójne zaprzeczenie. Czyli nie będzie o tym, że mój cień ma kruczoczarne włosy, tylko że nie ma siwych. Ponieważ angielski znam prawie tak dobrze jak polską gramatykę i ortografię, zapuszczam żurawia w Google: "no gray hair". Występuje toto samodzielnie, w połączeniach "has no gray hair" oraz "no gray hair on his head". Czasownik można więc spokojnie pominąć, ale nie za bardzo podoba mi się utrata ogólności poprzez podanie płci (his/her), no a ew. "its" to już byłby brak szacunku do własnego cienia. Na szczęście jeden z odnośników miał obok "no gray hair" coś extra, więc moje haiku było już gotowe: my shadow mój cień To haiku spodobało się Robertowi Wilsonowi, edytorowi Simply Haiku: http://www.poetrylives.com/SimplyHaiku/SHv3n1/haiku/Grzegorz_Sionkowski.html |
Ostatnie wpisy
Zakładki:
== linki do haiku ==
|